Warning: session_start(): open(/var/lib/php/sessions/sess_vg0808q22h66ebigo41i4vn54v, O_RDWR) failed: No space left on device (28) in /var/www/html/lyricsreg.com/reg.php on line 2

Warning: session_start(): Failed to read session data: files (path: /var/lib/php/sessions) in /var/www/html/lyricsreg.com/reg.php on line 2
PYSKATY : Od Zera lyrics

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #

PYSKATY lyrics : "Od Zera"

Ja pamietam to zbyt dobrze by postawic teraz na tym krzyzyk
kiedy jedyny problem to, to jak sie wyzyc
Im blizej dowodu tym dalej od forsy

Im dalej od zawodu tym blizej do torsji
Kilka nadziei wsiaklo z beltem w chodnik
[email protected]^(ple mieli duze plany, mialem wieksze od nich

Dzis, wlozyli swoje serce w dom gdy
Ja wlozylem to serce w glosnik i
Wciaz pamietam tamten czas, gdy mówilem nieraz

Dom, rodzina lepszy hajs nie jeszcze nie teraz
Gdy caly ten swiat trwonilismy na melanz
I zaden z nas nie wiedzial co to kariera

A teraz wiem juz, dobrze wiem lecz szczescie lapie za kostki
Gdy caly swiat krzyczy mi w twarz weź dorosnij
Cos Ci powiem, byc moze dzis upadne znów brat

Ale gdy mnie zloza w grobie to z usmiechem na ustach

Wiec wypijmy za ten swiat który nie chce nas teraz

Za ten bit, za ten rap co opetal nas nieraz
Za kobiety, które znasz a nie chca Cie teraz
I za nie przespane noce gdy opetal nas melanz

Wiec wypijmy za ten swiat który nie chce nas teraz
Za ten bit, za ten rap co opetal nas nieraz
Za kobiety, które znasz a nie chca Cie teraz

Ja wciaz upadam aby zaczac od zera

Wciaz upadam aby powstac choc swiat odbiera mi bliskich

Czuje to w kosciach bo czas ucieka jak Seabiscuit
Dzis z zrobilismy kilka kroków naprzód
A powinnismy napluc w morde swiatu nie cofne czasu

Kilka Dam nie chce znac nas dzis juz
Kilku z nas wciaz woli stac na winklu
Kilku ominelo ta trauma slowo

Lecz co roku musimy im stawiac nowy znicz nad glowa
Ten czas ucieka jak rzeka, nie moge go dogonic
Wciaz dalej nieba niz piekla stworzymy tam Olimp

Ja to ten dzieciak z przedmiescia co myslal jak zbroic
Czekal w wypiekach na lekcjach zeby w koncu ten swiat zdobyc
Dzis wiem, ze nie bylo mi to dane

Ale zrobilem co moglem zeby sie smiac nad ranem
I pewnie upadne jeszcze nie raz i wierz mi
Ze nie kupie tamtych lat za zaden hajs wierz mi


Wiec wypijmy za ten swiat który nie chce nas teraz
Za ten bit, za ten rap co opetal nas nieraz

Za kobiety, które znasz a nie chca Cie teraz
I za nie przespane noce gdy opetal nas melanz
Wiec wypijmy za ten swiat który nie chce nas teraz

Za ten bit, za ten rap co opetal nas nieraz
Za kobiety, które znasz a nie chca Cie teraz
Ja wciaz upadam aby zaczac od zera


Submit Corrections